Postaw na dobre nawyki i.. miej je pod kontrolą!

Hmm.. Niby jestem taka porządna (😉), a jednak wciąż o czymś zapominam. Ale! Nie jest to takie zwykłe zapominanie. Otóż pamiętam o wszystkim dookoła. Pamiętam o zrobieniu prania, o poodkurzaniu, o wyniesieniu śmieci, o pozamiataniu, o zrobieniu obiadu, o wykonaniu swojej pracy, i o dostarczeniu tekstów do klienta na czas. Pamiętam niemalże o wszystkich swoich obowiązkach (o nieswoich także 😉).

 

Niestety.. odkąd pamiętam (a może odkąd jestem mamą?), nagminnie zapominam o sobie. Zapominam o paznokciach, o ich piłowaniu, przycinaniu, a o malowaniu już nawet nie wspomnę! Zapominam o chwili dla siebie, zapominam o oglądaniu ulubionego serialu. A to, co jest moją największą zmorą ostatnich miesięcy.. zapominam o tak istotnym dla mnie rozwoju osobistym! Co oczywiście wiąże się z zapominaniem między innymi o czytaniu książek, artykułów czy przeglądaniu ciekawych blogów (o ich komentowaniu już nawet nie wspomnę)!

Zdrowe jedzenie? W ostatnim czasie wciąż zapominam o niejedzeniu czekolady (😃), zapominam o piciu odpowiedniej ilości wody, zapominam o stosowaniu różnych naturalnych ziół czy nasion, których mam dosyć spory zapas.

 

Przestałam kontrolować swoje życie

Kiedy piszę te słowa jest ostatni dzień maja 2017 roku. Wszystko mi się posypało jakoś z początkiem stycznia. Zaczęłam czuć, że życie wymyka mi się spod kontroli. Jest już niemalże połowa roku, a ja dalej czuję, że mentalnie tego wszystkiego nie ogarniam. O ile z zewnątrz jest w porządku – to jakoś w środku czuję, że nie jest tak, jak powinno być.

W ostatnim czasie nieustannie brakowało mi czasu na dobrą książkę, na chwilę z kawą czy na wieczór przed telewizorem. Ciągle zapominałam o rzeczach, które chciałam dla siebie zrobić. Mijały miesiące, a moja frustracja rosła. Moja (na swój sposób) pedantyczna natura spotęgowała ogarniające mnie uczucie niemocy i bezsensu. A to wszystko skutkowało tym, że zaczęłam mieć po prostu wszystkiego dosyć.

 

Nie jesteśmy robotami

Możecie uważać, że nie ma co robić afery z kilku drobnostek. Ja jednak uważam, że te drobnostki są kluczową częścią naszego życia. To właśnie z tych drobnych rzeczy, małych nawyków i poszczególnych rytuałów, składa się całe nasze życie. Nie jesteśmy robotami, każdy z nas czasem potrzebuje chwili dla siebie. Wiele z nas chce o siebie zadbać, lecz czasem bywa tak, że codzienność nas przytłacza i zapominamy o tym co najważniejsze.. o sobie.

 

Czara goryczy się przelała

Coraz częściej zdarzały mi się dni, w których byłam rozmemłana do granic możliwości. Nie wiedziałam za co się zabrać i w co włożyć ręce. Nienawidzę tego stanu. Zazwyczaj pod koniec takiego niekontrolowanego dnia okazywało się, że zrobiłam wszystko, tylko nie było to na czym tak naprawdę mi zależało (bo o tym co najważniejsze oczywiście zapominałam!)

Pewnego wieczoru, kiedy padając z wyczerpania zorientowałam się, że jest już 23, a ja po raz kolejny od kilku miesięcy nie przeczytałam ani jednej strony w książce, po raz kolejny od kilku tygodni spóźniłam się na swój ulubiony serial i po raz kolejny od dłuższego czasu zapomniałam napisać post na bloga..

Zrozumiałam, że ja już nie mam nad niczym kontroli. A wiecie co jest w tym wszystkim najśmieszniejsze? To, że ja nie zrobiłam nic, aby to wszystko kontrolować. Nic! Wciąż mówiłam ‘ja chcę’, ‘ja zrobię’, ‘ja zapamiętam’, no i tak to właśnie się kończyło.. Kończyło się to kilkutygodniowymi zaniedbaniami w każdej sferze mojego życia.

 

Chcesz pamiętać o różnych drobnych sprawach? Wyrób w sobie nawyki i miej je pod kontrolą!

I właśnie tak zrodził się pomysł na stworzenie tabeli, która pozwoli mi kontrolować ważne dla mnie nawyki i rytuały. Stworzyłam tabelę, wydrukowałam ją, uzupełniłam i położyłam ją gdzieś na półce.. Mimo obiecującego początku, powiem Wam szczerze, że moje pierwsze podejście kompletnie się nie powiodło. Najzwyczajniej w świecie zapominałam na nią zaglądać i patrzeć co tam mam do zrobienia. 

Moje zaniedbanie wynikało z tego, że jestem wzrokowcem i powinnam tabelkę umieścić w widocznym dla mnie miejscu. Czyli tam, gdzie niemalże cały czas będę miała na nią oko 😉

 

Tak więc koniec końców.. powiedziałam sobie, że jeśli ja sama nie ogarnę swojego życia, to nikt tego za mnie nie zrobi. I tak się zaczęło. Tabelka powędrowała na lodówkę. A ja każdego ranka przeglądałam ją i patrzyłam na to co dziś mam do zrobienia. Zaś wieczorami sprawdzałam, czy na pewno o czymś nie zapomniałam 😉

 

Jak to działa?

Poniżej przedstawiam przykładową tabelę, wraz z drobnymi objaśnieniami.

 

 

Tabelę możecie pobrać klikając w poniższy obrazek:

(Niektóre przeglądarki internetowe i programy do odczytu plików PDF mogą modyfikować wiesze oraz kolumny tabeli. Jednakże bez obaw – po wydrukowaniu wszystko będzie na swoim miejscu. Sprawdzone info :))

 

 

Mam nadzieję, że i Wam się przyda. Trzymam kciuki, aby udało Wam się zadbać o dobre nawyki i o ich utrzymanie, rzecz jasna 😉